| Mikołaj Rej, zwany ojcem polskiej literatury i bardzo popularny za życia, pozostaje dla swych rodaków symbolem „dawnej wesołej Polski”. Wątpliwe, czy należy do uznać za kogoś więcej niż po prostu żarłoka, opoja, wszetecznika, plotkarza, człowieka o niewyparzonym języku i bluźniercę. I istotnie, pisarzom jeuzickim udało się rozpowszechnić taki właśnie jego wizerunek w czasie kontrreformacji, Rej był bowiem protestantem. Z pewnością był pełen sprzeczności: człowiek średniowieczny walczył w nim z człowiekiem renesansowym, a jego afirmacja życia, przyjemności ziemskich i życie towarzyskiego niezupełnie się zgadzała z jego protestancką gorliwością dydaktyczną (Czesław Miłosz, Historia literatury polskiej do roku 1939, tł. M. Tarnowska, wyd. Znak, Kraków 1994, s. 78) |